sobota, 22 czerwca 2013

....pudełeczko na skarby...

....pudełeczko na drobiazgi, lub wiecznie ginące klucze ;) 
PD1

...karoca małej damy... ;))

.... malutka ozdoba wózka Wiki... róża zrobiona z pojedynczych płatków, a kwiatuszki ze wstążeczek :)


... zaproszenie na chrzest...

... to zaproszenie na chrzest traktuje szczególnie ... wykonałam je na chrzest mojej córeczki- Wiktorii ... wszystkie kwiaty wykonane są przeze mnie... paluszki trochę bolały, ale było warto...:))
Z1

... coś dla najmłodszych....

.. jakiś czas temu "rozwiązał się " u naszych znajomych woreczek z dzieciaczkami... z tej okazji ruszyła twórczość karteczek z okazji narodzin, z okazji roczku, pamiątki chrztu... chyba takie najbardziej lubię robić.. :)
DK1

DK2

DK3

DK4

środa, 19 czerwca 2013

...Pada śnieg...

  dobra, dobra... obiecuję, że dziś to już ostatni post zimowy...a dokładnie kilka zawieszek na choinkę lub okno ( sprawdzają się genialnie przy małych dzieciach- sama przetestowałam;)) średnica "kulek" to ok 10 cm
G1

G2

G3

G4

... Kiedyś znów wróci zima....

   Wiem, że jest środek lata, ale kobieca próżność każe mi podzielić się z światem moimi karteczkowymi, zimowymi dokonaniami...
KB1

KB2

KB3

KB4

...jak to się zaczęło..


         Osoby, które mnie znają z pewnością doznały małego szoku, gdy dowiedziały się że  "złapałam wirusa dłubaninki". Nie należę do spokojnych osób z typowymi zdolnościami "Pani Domu" ( no dobra wody na herbatę nie przypalę ;)), ale igła i druty to już  wyższa szkoła jazdy... 
         Zabawa z papierkami zaczęła się przez moją prababcię... bardzo chciałam zdobyć dla niej niewiędnące  niezapominajki, takie żeby przetrwały lato na cmentarzu...niestety takich nie znalazłam więc postanowiłam je zrobić... tony pociętego papieru i tubki zużytego kleju nie odstraszały mnie... zboczenie zawodowe kazało mi próbować, aż efekt końcowy będzie taki jak był zamierzony w projekcie... oczywiście koniec końców kwiatki nie powstały... przyszła zima, ale wirus nie odpuścił.. najbardziej w tym świecie papierkowym podoba mi się to, że jeszcze tyle rzeczy mogę wymyślić i narzędzia nie gryzą mnie :) ( igła do zwijania papierków przypomina mi śrubokręt ;))) czyżby czekała mnie mgr i doktorat z wytrzymałości papierków ;))